Lubie to

niedziela, 20 lipca 2014

Lilia

Jest pewna historia związana z tą lilią. Lilia była kupiona jako cebula , która miała być lilią czerwoną. Była posadzona dwa lata temu. W zeszłym roku lilia nie pojawiła się, tzn. nie wyszła wcale z ziemi. W tym roku wyrosła niesamowicie, jest wyższa ode mnie, tzn. ma ponad 165cm.
Jest biała, a więc nie w tym kolorze w jakim się spodziewałam. Pachnie niesamowicie, ma dziewięć kielichów, jeszcze nie wszystkie się rozwinęły. Jest również jej  "córka" z dwoma kielichami.
 Poza tą lilią są też inne, a więc żółte i czerwone, ale nie są tak duże.

 




 
 
 
 
Następnym razem będzie o floksach.
 
 
 
 
 
 
 

6 komentarzy:

  1. Lilia dla mnie to tajemniczy, nie zrozumiały i nie przewidywalny kwiat. Dlatego nie dziwi się, że miał być czerwony,a wyrósł biały. Miał wyrosnąć w zeszłym roku a dopiero w tym zechciał pojawić się w ogrodzie. Lilii jest tyle rodzajów co ludzi, a ich zachowanie przypomina mentalność, tej piękniejszej części ludzkości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ciekawy komentarz. Takich skojarzeń kwiatów z tą piękniejszą częścią ludzkości jeszcze nie miałam, ale muszę zacząć się zastanawiać. To jest świetny pomysł, żeby gatunek kwiatów połączyć z osobowością konkretnej osoby, coś w tym jest. Problem jest tylko taki, że kwiaty kocham wszystkie, a ludzi nie wszystkich jednakowo, niestety się nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich ludzie nie są warci aby ich kochać. Z kwiatami też jest tak samo. Nie warto chodować kwiatów trujących

      Usuń
  3. Nie znam kwiatów trujących, ja ich nie jem. Ludzi też nie pożeram.

    OdpowiedzUsuń
  4. A te kwiaty co pożerają robale?

    OdpowiedzUsuń